…jazda na słoniu…brokat i…pierwszy pocałunek…
Kolejne odwiedziny w Dom Spokojnej Starości Malwa ..… tutaj zawsze jest magicznie…czas na chwilę spowalnia ..:budzi refleksje o prawdziWY sens..: tu zawsze czas na chwilę zapomniana o pośpiechu…
dłonie – młode i te,na których widać przemijanie dotykały chwil – spotkały się nad słoikami pełnymi kwiatów…
jakby zamykały w szkle małe ogrody nadziei…-cudownie i niezwykle..:
Wspólnie sadziliśmy kwiaty, ucząc się od siebie cierpliwości i uśmiechu,
a ziemia pachniała na chwilkę początkiem czegoś dobrego..:.
Potem były gofry dla Wszystkich z owocami – słodkie jak wspomnienia z dzieciństwa ….:,
które nagle przestały być wczoraj, a stały się teraz….(były nawet słodkie dokładki)mniam…
Przy gofrach pięknie rozmawialiśMY o pierwszym pocałunku..zakochaniu..:…o wspólnym Razem-(rekord małżeński to 68 wspólnych lat…),o tym że każda babcia lubi inny BROKAT i ,że cudownie wspomina się chwile, kiedy robi się coś jeden raz w życiu jak jazda na SŁONIU w Afryce…,
Cudowne dzieci z klasy 2 i ich piękni rodzice są zawsze najpiękniejszą częścią tego spotkania..
Takie Spotkanie to nie tylko wydarzenie,...to czuły dowód na to, że serce nie ma wieku, a miłość najpiękniej rozkwita wtedy, gdy dzieli się ją przy stole.., w ogrodzie …i w zwykłym uśmiechu. ..absolutny majstersztyk.